Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 951 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Potrzeba jest matką wynalazków

wtorek, 29 stycznia 2013 6:51

Tak to już niestety jest (a może stety:-), iż potrzeba jest matką wynalazków. Gdyby nie II Wojna Światowa to, kto wie, czy MOŻE dopiero w tym roku(!) lądowalibyśmy na księżycu, a już na pewno nie przed rokiem 1990(!) {no dobra trochę przesadziłem, ale naprawdę trwałoby to o wiele dłużej} [Heh... w internecie można znaleźć wiele stron, które przedstawiają dowody świadczące o tym, że jak dotąd nikt naprawdę na Księżycu nie wylądował... heh, podejrzliwość ludzka nie zna granic, czy jakoś tak... ;-) - przyp. Korektor]. Możecie mi nie wierzyć, ale spójrzcie na to w ten sposób:
na początku roku 1935-1939, gdy to hitler (nie piszę wielką literą, gdyż ten człowiek nie zasługuje na to ze względu na zbrodnie przeciw ludzkości i kilka kategorycznych błędów taktycznych, jakie popełnił podczas II Wojny Światowej, ale to już temat osobny art, który może kiedyś napiszę) dochodził do władzy i szykował państwo niemieckie do wojny czołgi były wolne, awaryjne i w ogóle - do bani. Tak samo samoloty. Nie istniała praktycznie technika rakietowa, nie było radarów, nie było naprowadzania na podczerwień (tak, tak! Pierwsze próby z tym systemem naprowadzania na cel odbyły się właśnie podczas II Wojny!). Sytuacja zmienia się jednak dramatycznie podczas samej wojny. Znacznie udoskonalona zostaje technika spawalnicza (szczególnie w Rosji, podczas prób z nowymi wieżami do T34). Anglicy wynaleźli radar. Zostają opracowane następujące typy dobrych czołgów (wymieniam tylko kilka): T34, Tygrys, Tygrys Królewski, Pantera. Pod względem technicznym były o niebo lepsze niż te z początku wojny. Podobnie samoloty (każdy zna Spitfire, Hawker Hurricane...). Również technika rakietowa (chyba żadna dziedzina oprócz informatyki w dzisiejszych czasach nie dostała takiego ewolucyjnego kopa w tak krótkim czasie), bardzo sławne są rakiety V2 i jej poprzedniczki V1, w tym i też pierwsze samoloty z napędem rakietowym (Komety) i odrzutowym (nazwy nie pamiętam). Jest jeszcze jedna rzecz skonstruowana podczas wojny, która znacznie zmieniła nasze czasy i pojecie wojny oraz energii. No, co to takiego? Taaaaaaaaak, to właśnie energia atomowa i bomba ją wykorzystująca (brawa dla pana w żółtych sandałach i czerwonym kapeluszu!). Przed drugą wojną łodzie podwodne były bardzo nieporadne. Były to właściwie próby z tego typu jednostką pływającą. Dopiero wojna całkowicie je zmieniła i udoskonaliła (tak samo zresztą, jak jednostki nawodne).

A teraz zmieńmy trochę czasy i przenieśmy się do lat 1946-1989. Czy te daty cos wam przypominają? Taaaaaaaaaaaaak, to była Zimna Wojna i czas podziału świata na dwie części (wschód - zachód). Znowu bardzo aktywny jest pan w żółtych sandałach! W tym miejscu skupię się głównie na technice rakietowej i locie na Księżyc (artykuł ten odnosić się ma głównie do eksploracji kosmosu). Ciągłe udoskonalanie arsenału i sposobów wykorzystania energii atomowej również nie powinno umknąć niczyjej uwadze. Technika rakietowa była doskonalona z dwóch głównych przyczyn:
1. Potrzebne były pociski balistyczne dalekiego zasięgu zdolne przenosić głowice jądrowe, gotowe do szybkiego odpalenia i przygotowania do lotu
2. Ówczesny prezydent USA obrał sobie za cel pokonanie w rywalizacji o pierwszeństwo lotu na księżyc ZSRR
W tym czasie następowały w błyskawicznym tempie udoskonalenia techniki wojskowej i nie tylko. Rozwijano radary i naprowadzanie na podczerwień. Wystrzelano wiele satelitów szpiegoskich, dzięki czemu zdobywano doświadczenie przydatne do dalszej exploracji kosmosu oraz dano początki systemowi GPS. Skonstruowano wahadłowce, by tańszym kosztem wynosić satelity i ludzi w kosmos.

Ideą tego artu nie było (jak się co niektórym wydaje) wykazanie największych osiągnięć technologicznych II wojny światowej i tzw. Zimnej Wojny (i tak na pewno bardzo dużo nie wymieniłem), a ukazanie wam, iż gdyby nie te dwa konflikty, które w ogromny sposób przyczyniły się do udoskonalenia techniki wojskowej, która później przedostała się do naszego życia, kto wie gdzie byśmy dzisiaj byli (a raczej jak byśmy byli zacofani)? Muszę wam powiedzieć, iż trochę mnie to wkurza! Czy człowiek koniecznie potrzebuje wojny czy napiętej politycznie i militarnie sytuacji by wziąć się solidnie do roboty?! Na pewno w tej chwili mówicie "zaraz! A genetyka?! A informatyka!?". W sumie macie rację, ale gdyby te dwie bardzo burzliwie i dynamicznie rozwijane dzisiaj były potrzebne "na zaraz" w jakimś konflikcie zbrojnym (choć już dzisiaj mogą się przydać do tego celu) wiecie co by się działo?! Postęp w tych dziedzinach przebiegałby jeszcze szybciej!

Nie chciałem w tym tekście popierać wojen, gdyż są one niewyobrażalnie złą i straszną rzeczą (według mnie), to jednak mają jakiś pozytywny wpływ. I tylko tym możemy się pocieszać, gdy George Busch (znacie może tego pana?:-) wywoła konflikt atomowy i biologiczny z Husajnem i Koreą (o ile ktoś na świecie się ostanie po takim konflikcie), ale to już jest temat na osobny art. [Brr... mnie to jakoś wcale nie pociesza :-( - przyp. Korektor]

Jeszcze tylko dla uzmysłowienia wam, o co mi chodziło w tym artykule, przytoczę wam słowa (nie dosłownie) z telewizji lub jakiejś książki, powiedziane przez jakiegoś naukowca (nie pamiętam gdzie, kiedy i przez kogo), a mianowicie:
Gdyby wyścig o eksplorację kosmosu przebiegał w dalszym ciągu w takim tempie, jak za czasów Zimnej wojny (a była to prędkość niesłychana!), w kilkanaście lat praktycznie od podstaw możnaby zaprojektować i zaplanować ekspedycję na Księżyc oraz udoskonalić prymitywną, bądź co bądź jeszcze, technikę potrzebną do tego celu! A więc, jak już mówiłem, jakby to dalej przebiegało w takim tempie, to na początku lat 80(!) odbyłaby się pierwsza załogowa ekspedycja ludzi na Marsa!!! I jeszcze jedno przytocznie czyichś słów:
Za cenę jednego lotniskowca z wyposażeniem organizacja skupiająca badaczy kosmosu, którzy robią to za pomocą radioteleskopów (nie jestem pewien czy to jest NASA) miałaby rozplanowany budżet badań i eksploracji kosmosu na 20(!) lat!!! I czy wojna nie marnuje pieniędzy? Nie wspomnę juz o nakarmieniu głodujących w Afryce...


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (41) | dodaj komentarz

niedziela, 24 września 2017

Licznik odwiedzin:  5 013  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Turystyka

Pytamy.pl